Public Relations

Czarny PR

Wielu specjalistów od public relations utrzymuje, że nie ma czegoś takiego jak czarny public relations. W dosłownym tłumaczeniu można go rozumieć jak antyreklamę lub też negatywną kampanie wyborczą. Zwykle nie stosuje się ich wobec własnych klientów. W polskiej polityce można doszukiwać się takich działań. Politycy korzystają z tego najczęściej podczas trwania kampanii wyborczych. Zamiast skupiać się na swoich mocnych stronach i mówić o swoich zaletach, zajmują się czymś zupełnie innym. W profesjonalnym świecie public relations jest to uznawane za nieetyczne posunięcie. Żadna szanująca się agencja public relations czy też wolny freelancer nie podejmie się praktykowania takich działań. Chociażby z tego względu, że mogłoby to się skończyć dla niego źle pod względem prawnym. Gdyby tylko wyszło to na jaw to z pewnością odbiłoby się to dużym echem w mediach. Agencja stosująca czarny public relations nie miałaby już, czego szukać na polskim rynku. W dzisiejszym świecie o wiele bardziej cenione są etyczne metody pracy. Na przykład dobre działania, nietypowe i niespotykane.